Sterownik rekuperatora cwk-450 o3zone/Paruszewski
Wybór centrali został dokonany dawno temu, głównie ze względu na jej “polskość” i dużą otwartość autora na YouTube. Teraz (połowa 2026r.) przyszła pora na jej zamówienie i instalacje. W przeciągu dwóch lat sporo się zmieniło i pojawiły się modele z EPP (polipropylen spieniony) oraz stali kwasoodpornej. Wybór padł na EPP ECO (nie mam pojęcia co dopisek ECO oznacza). Cena tez znacząco wzrosła – planowałem 6k zł, wyszło 9k zł.
Celem niniejszego wpisu nie jest dobór/wybór centrali, jedynie udokumentowanie jak ja podłączyć i użytkować w sposób “opensource” z Home Assistant.
Sterowanie – teoria
Przeglądając dokumentacje, oglądając zdjęcia, filmiki i dopasowując elementy wyszło na to, że rekuperatory używają sterowników Compit Aero, model zależy od samej centrali i wentylatorów które używa (i zapewne funkcji dodatkowych). Tańsze modele, mające wentylatory AC (to tylko taka nazwa – wszystkie są 230V AC, ale niektóre maja sterowanie DC i modulowanie obrotów wbudowane w wentylator, a niektóre nie maja sterowania i trzeba bezpośrednio zmniejszać napięcie lub okres AC – nie wiem jak to sterowanie jest w tym wypadku realizowane, nie interesowałem się tym) używają modelu Aero 2B, pozostałe Aero 4A +.
Sterowniki te maja możliwość komunikacji za pomocą portu RS485, jednak producent opisuje go jako prywatny protokół i nie udostępnia dokumentacji. Wprawdzie, można zaleźć opis części komend do innych sterowników Compita i zapewne sam protokół był by w jakimś stopniu zgodny, ale dalej jest potencjalnie spore ograniczenie i droga przez mękę by używać. Aero 2B/4A sa tylko sterownikami, nie komunikuje się z użytkownikiem, do tego sa dodatkowe moduły jak panele Nano, w tym w wersji z kolorowym wyświetlaczem, który udostępnia możliwość komunikacji po protokole Modbus. Zestaw komend do Modbusa jest w jakiejś części dostępny – widziałem projekt na Githubie – ale to juz drugi interface pośredni, za który trzeba dopłacić 1k zł i kolejna porcja ograniczeń. Compit udostępnia od niedawna własną “usługę chmurowa” z dostępem zdalnym do centrali, ale to nigdy nie było dla mnie opcją braną pod uwagę – dla żadnego sprzętu w domu.
Po tym dość długim wyjaśnieniu, stwierdziłem, że prościej będzie mi zrobić sterownik samemu niż integrować sie z tym całym “bajzlem”, a do samego sterowania nie ma tak wiele, bo aż 3 elementy:
- dwa wentylatory
- bypass
oraz będę mógł dodać tyle funkcji ile mi się zamarzy 🙂
Aby ułatwić sobie prace (i jest to tez dużo sprawniejsze rozwiązanie), nabyłem rekuperator z wentylatorami tzw. DC, czyli sterowane napięciem 1-10V lub sygnałem PWM. Cos, z czym bez problemu sobie poradzimy przy ESP32. Wentylatory są firmy EBM Papst i modelu oznaczonym VBH0190RSLEZ (K3G190‑RD45‑09).
W moim wypadku, tez koniecznie chciałem mieć bypass do szybszej wentylacji domu (tak, na lato do “chlodzenia”), w mojej jednostce jest on przełączany siłownikiem Belimo CM230-L CMS – czyli bezpośrednio 230V. Co mnie troche zasmuciło, bypass nie jest już “jakości przemysłowej”, jak pan Paruszewszki na filmikach YT się żalił ze taki drogi a on go instaluje, tylko blaszany “home made” przez producenta reku – acz trzeba przyznać, że w późniejszych filmach jest prezentowany ten model bypassu.
Dodatkowo jednostka (co mnie trochę zdziwiło – nie widziałem tego w opisie) posiadała 4 termistory, po jednym na każdym kanale, oczywiści do pomiaru temperatury :).
Zmiany
Co fizycznie u mnie wymaga zmian… po pierwsze, muszę przenieść skrzynkę sterująca z góry jednostki na jej spód. Centrala będzie na ścianie pod samym sufitem i jej obecne umiejscowienie jet kompletnie bez sensu, zakładając, że pewnie trochę będę przy tym dłubał.
Po drugie, termistory wyleciały od razu i zastąpiłem je czujnikami SHT30 – głównie dlatego, że cyfrowy sygnał łatwiej ogarnąć i dodatkowo mam pomiar wilgotności. A, że zamówiłem od razu, wymiennik entalpiczny, fajnie móc zobaczyć czy coś zmienia.
Może na wyrost, może się nie przyda, ale na tym etapie chce też móc sterować wentylatorami na podstawie przepływu powietrza, a nie ich obrotów. Czyli aby ilość powietrza wtłaczanego do domu i wyciąganego była zbilansowana. Do tego potrzebuje mierzyć jego ilość. Wstępnie zakładam pomiar ciśnienia na zwężce Venturiego, po stronach domowych centrali. Pozwoli to zmierzyć prędkość przepływu powietrza, a znając rozmiary rur dolotowych i jego objętość.
Ma to dodatkową zaletę, ze przy włączonym wyciągu kuchennym, pozwoli tez zależnie od jego biegu, zwiększyć odpowiednio ilość wtłaczanego powietrza by nie powodować podciśnienia w domu.