Koło garncarskie domowej produkcji

Wprowadzenie…

Po zabawie z ceramika z form gipsowych i mosiężnych chciałem popróbować stworzyć zwykłe, utylitarne przedmioty na kole garncarskim. Kiedyś na próbę zrobiłem koło napędzane silnikiem z wiertarki akumulatorowej, ale nie uznał bym tego za udany eksperyment. Najlepsze było by koło garncarskie, tradycyjne – napędzane nożnie. Jednak w moim wypadku, podstawową jego wadą, jest przestrzeń jaką zajmuje. Każdy centymetr warsztatu jest na wagę złota i nie jestem w stanie wygospodarować kolejnego m2 na „stała ekspozycję”.

Zacząłem od oglądania kół dostępnych komercyjnie, ich cena jest porażająca i zaczyna się od 2000zł. Czyli, tak samo jak w wypadku pieca, trzeba zrobić samemu. W internecie można znaleźć kilka projektów opartych na silnikach z wentylatorów, bieżni i pralek. Pierwsze i drugie są rzadko dostępne w Polsce (oczywiście mowa o rynku wtórnym). Z silnikami od pralki nie ma problemu – ale założyłem, że są ciut za duże i akurat żadnego nie miałem pod ręką. Przeglądając mieszkanie, serwisy aukcyjne itd. dość dobrym (wygodnym) rozwiązaniem wydaje się być silnik od maszyny elektrycznej (Tur2). Jest łatwo dostępny (ok 60zł – a z maszyna dużo taniej), ma regulacje obrotów w pedale i od razu wyprowadzenie na pasek klinowy. Podstawową wadą wydaje się być moc – ok 90W. Mimo, że najmniejsze produkowane koła garncarskie, napędzane są silnikiem 100W jednak nie zaryzykowałem i wybrałem inny silnik z warsztatu (jaki miałem) – silnik od małej piły taśmowej.

Silnik i obroty

Jak już wspomniałem, wybór padł na silnik ze starej piły taśmowej. Jest to indukcyjny silnik, 350W z mocowaniem do frontu na cztery śruby i trzpieniem 12

Silnik indukcyjny od piły taśmowej, 350W 1450RPM
Silnik od piły taśmowej

mm z kluczem. Czego chcieć więcej :). Jedyną „wadą” tego silnika są jego obroty – 1450 na minutę. Z tego co wyczytałem w różnych miejscach, odpowiednie obroty dla koła garncarskiego to około 250 RPM. Najprostszym rozwiązaniem było by zainstalowanie regulatora napięcia (można je znaleźć jako ściemniacze na 230V), który umożliwiał by płynna regulacje obrotów. Niestety cechą tanich regulatorów jest  znaczący spadek mocy samego silnika wraz z napięciem. Wprawdzie zamówiłem od „chińczyków” taki regulator za ok 2,5$ (jest w drodze) – być może go jeszcze zainstaluję jako dodatek – jednak podstawową redukcje zrobiłem na kołach i pasku klinowym.

Za pomocą kalkulatora możemy przygotować odpowiednie wyliczenia, co do wielkości kół i długości paska. Należy pamiętać, że koło na silniku nie może być zbyt małe, by nie wywierać za dużego stresu na pasek. W moim wypadku, potrzebowałem redukcji z 1450RPM do 250RPM – czyli ok 1/6. Uznałem, że mniejszego koła na silniku niż 6cm nie powinienem robić. W takim wypadku, koło pod toczkiem ma średnicę 35CM. Dużo, ale akceptowalne.

Pasek z Allegro, o długości 1250CM to koszt kilku/kilkunastu złotych. Odległość od osi obu kół, wyliczona przez kalkulator, naprawdę mocno napięła pasek (nie da go się nawet założyć bez zdejmowania koła silnika) – warto organoleptycznie sprawdzić ten rozstaw przed wierceniem.

Koła pasowe

Koła pod pasek klinowy wykonałem ze sklejki 15mm. Samo mocowanie na trzpieniu wzmocniłem mniejszym kołem (by lepiej trzymało się osi). Koła wyciąłem na pile taśmowej, następnie zamocowałem bezpośrednio na silniku (umieszczonym w tymczasowych sankach) i oszlifowałem brzegi papierem o grubym ziarnie, a później dłutem zrobiłem rowek na pasek.

Szczęśliwie oś koła garncarskiego (znalazłem piękny trzpień z nierdzewki w swoim koszu metalowych odpadków – wałek z jakiejś drukarki lub skanera – już nie pamiętam) i oś silnika ma u mnie 12mm. Więc mogłem wyrównać brzegi obu kół bezpośrednio na silniku.

Niestety nie udało mi się nawiercić otworu w dużym kole dokładnie pod kątem prostym, małe zmieściło się pod wiertarkę kolumnową, duże już nie. Mimo że przygotowałem się, zrobiłem szablon do ręcznego nawiercenia – dalej odchylenie nawet o część milimetra od osi, przy kole 35cm powoduje znaczne „bicie”. Mogę jedynie polecić przygotować idealny sześcian (wszystkie kąty dokładnie proste), nawiercić go na wiertarce kolumnowej i następnie przystawić do koła i nawiercić je ręcznie.

Bats, podkładki

Podkładki na koło
Podkładki na koło (i nauka szukania środka koła)

Po angielsku „bat” – po polsku, nie wiem. Podkładki na koło, które umożliwiają zdjęcie całego przedmiotu bez potrzeby odcinania (i możliwości deformacji). Można je kupić w wersji drewnianej, aluminiowej, stalowej itd. Zapewne aluminium pokryte jakimś tworzywem było by lepsze (przy styczności z wodą), ale jak zawsze – cena. Za to krążki ze sklejki 5mm można kupić na sieci za 4zł sztuka. Przeznaczanie – decoupage 🙂

 

Dorobiłem odpowiednie bolce na samym kole (dwie śruby zamkowe), nawierciłem otwory w podkładkach i zabezpieczyłem je pokostem (zanurzając w nim).

c.d.n…

Krótki filmik demonstrujący prace i budowę koła:

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz