Browse Category: Polski/Polish

Informacje przeznaczone głównie dla polskojęzycznego odbiorcy, dlatego również pisane po polsku.
Informations prepared mostly for polish people, so also written in polish language.

Powerbank Hamron ze wspomaganiem rozruchu

Akumulator wspomagający rozruch i powerbank w jednym. W promocji można go kupić w Juli (220zł),  taniej niż na Allegro – ale ciut drożej niż sprowadzony bezpośrednio z Chin. Po

Powerbank w etui ze wszystkimi akcesoriami.
Powerbank w etui ze wszystkimi akcesoriami.

nieważ potrzebowałem głównie delikatne doładowanie przy startowaniu na mrozach (stary samochód, nowy akumulator ale -15C robi swoje na jego parametry) oraz być może dodatkowe zasilanie do laptopa – wybór padł na niego.

Pierwszy egzemplarz z Juli był całkowicie zepsuty, całkowicie rozładowany i nie można było go naładować. Drugi już sprawdziłem na miejscu, był też całkowicie pusty – choć ładował się normalnie. Z racji tego, że nie wiedziałem jak głęboko był rozładowany, wolałem nie ryzykować (napięcie na ogniwach mogło spaść poniżej bezpiecznej wartości i trwale je uszkodzić) i szukałem dalej. Za czwartym razem (w sumie) znalazłem taki co miał 75% zgromadzonej energii. Wtedy też obsługa stwierdziła że musi je naładować – niby dobrze, ale jeśli zrobią to z całkowicie rozładowanymi ogniwami – następni kupujący nie będą wiedzieć czy na starcie nie nabyli akumulatorów o obniżonej sprawności. Gdyby pracownicy zrobili to na czas, nie było by problemu (choć równie dobrze mogły leżeć bardzo długo w magazynie po za sklepem – ot taki problem z kupowaniem leżakowanych ogniw).

Wracając do tematu. Otrzymujemy w poręcznym, choć dość dużym etui:

  • akumulator
  • ładowarkę sieciowa (na wejściu 110-240V 0,2A; na wyjściu 15V 1A)
  • ładowarkę samochodowa (na wtyk od zapalniczki)
  • kable rozruchowe
  • kabel do ładowania laptopów z kompletem różnych wtyków
  • kabel USB z wieloma końcówkami

Powerbank

Co nam mówi strona Juli:

  • wyjścia 5 V/2 A, 12 V/2 A, 19 V/3,5 A
  • napięcie 12V
  • pojemność 14Ah
  • funkcja wspomagania rozruchu dostarczającą 200 A (maks. 400 A)
  • latarka
  • zestawy kabli…
  • waga 500g
  • wymiary dł:165xSzer:79xWys:40 mm

A teraz sprawdzamy 🙂

Pojemność

Pomiar pojemności powerbanku za pomocą ZB2L3
Pomiar pojemności powerbanku za pomocą ZB2L3

Jeden z ciekawszych parametrów przy wszystkich akumulatorach, prawie zawsze przy budżetowych rozwiązaniach mocno, lub bardzo mocno zawyżany. Wprawdzie nigdzie nie jest to napisane, ale na wielu aukcjach z identycznych wizualnie sprzętem, ale innym logo, mamy informacje, że w środku znajdują się akumulatory litowo-jonowe. Na razie nie będę rozbierał by sprawdzić. Na Allegro znajdziemy wpisy o pojemności od 13400mAh do nawet 22000 mAh. Jula twierdzi ze 14Ah, tylko że nigdzie nie jest podane przy jakim napięciu – a wręcz wpis w stylu: napięcie 12V, pojemność 14Ah sugeruje że dla 12V. Prawie na pewno producent, chcąc podać jak największą wartość przyjął, pojemność pojedynczych ogniw. Czy dla 3,6V.

Czyli mamy 14Ah*3,6V=50,4Wh

Posiłkując się wagą (dla sportu) mamy rzeczywistą wagę urządzenia (elektronika + baterie) 428g. Zakładając około 80% wagi samych baterii – mamy 0,34kg. Wikipedia twierdzi ze gęstość energii 100–265 W·h/kg. Czyli powinniśmy mieć od  34 do 90 Wh. Z wagą nie wygramy – chyba że ktoś nasadził ołowiu do środka 🙂

A co pokazuje szybki test? Rozładowałem pełny akumulator przez port USB. Pierwsze co rzuciło się w oczy, to fakt że wskaźnik naładowania urządzenia nie działa liniowo i po pierwszej „kresce” spada już bardzo szybko. Do chwili wyłączenia ładowarki, moje urządzonko pomiarowe (battery tester ZB2L3) wskazywało 7,6Ah. Prąd rozładowania to 0,7A. Niestety sugeruje to, że wyjście USB nie jest w stanie dostarczy 2A, ale o tym dalej.

Czyli przy napięciu 5V (dla uproszczenia, gdyż pod obciążeniem było to 4,64V)  otrzymujemy pełne 38Wh. Jak widać mieścimy się w zakładanym, na podstawie wagi, przedziale – niestety w dolnych jego partiach. Być może przyjęty stosunek wagi akumulatorów do elektroniki i obudowy jest inny niż 80%. Tak czy siak, rzeczywista pojemność ogniw to około 10,5Ah. Trzeba pamiętać przy tym jednak że mamy tutaj przetwornice DC-DC obniżająca/podnosząca napięcie do 5V, ogólne straty w urządzeniu, być może po kilku cyklach zdobędziemy kilka cennych mAh. Finalnie można przyjąć ze realną wartość 11Ah.

Funkcje urządzenia

Powerbank Hamron
Powerbank Hamron

To po kolei od lewej strony:

  • Nie widoczna na zdjęciu lampka – na zielonej ściance. Może świecić stale, migać lub nadawać SOS. Włączamy przytrzymując dłużej przycisk, zmieniamy tryb kolejnymi wciśnięciami.
  • Wskaźnik napięcia na porcie ładowania laptopów: 19V,16V i 12V. Wybieramy przyciskiem, przechodząc cyklicznie – krótkie wciśnięcia.
  • Port ładowania laptopów z możliwością wyboru napięcia
  • Wskaźnik naładowania/ładowania ogniw co 25%.
  • Przycisk sterujący funkcjami urządzenia
  • Port USB do ładowania urządzeń
  • Port ładowania urządzenia
  • Fizyczny wyłącznik urządzenia
  • Port do podłączenia kabli rozruchowych

Zasilanie laptopów

Wtyczki do zasilania laptopów

Tutaj niewiele mogę powiedzieć, sprawdziłem na dwóch Dellach i HP, jakie posiadam, oba na 19V – działały. Na HP jednak, jeśli laptop ładował się podczas normalnej pracy, a nie spoczynku, bardziej wymagające operacje na systemie, powodowały wyłączenie się z powerbanku. Zakładam, że laptop chciał wtedy „pociągnąć” więcej z ładowarki niż jest w stanie dostarczyć jej elektronika i ta, w ramach zabezpieczenia, się wyłączała. Po prawej zdjęcie wtyków – może komuś się przyda.

Nie wiem jak dokładnie uzyskiwane jest podniesienie napięcia (nie wiem nawet jakie jest natywne napięcie dla powerbanku – ale zakładając że rozruch 12V daje kilkaset amperów, co usmażyło by prawie każdą elektronikę, to bezpiecznie jest założyć ze ogniwa są w 4 rzędach – dając ok, 14,5V) ale mam wrażenie że jest to bardzo nieefektywny proces. Pełen powerbank zdołał naładować jedynie ok 40% (i to nie w górnych granicach, a od 26%) baterii (55Wh) laptopa. Zakładając średnią sprawność ładowania samego laptopa na poziomie 80% (grube założenia)- 55Wh/0,8 mamy ~69Wh potrzebnej mocy. Czyli teoretycznie nasz powerbank (38Wh) przy 100% sprawności powinien ja naładować do ok 55%. Ponieważ uzyskałem ledwie 40% – z tego wynikało by ze sprawność konwersji 12V->19V to zaledwie 73%. Oczywiście są to bardzo zgrubne założenia i bardziej należy je traktować w formie gdybania, ale jest jakaś przesłanka by zakładać że w środku siedzi naprawdę marna elektronika 🙂

Ładowanie USB

Jak już pisałem, napięcie pod obciążeniem jest poniżej 5V, ale to normalne. Poniżej pomiar napięcia spoczynkowego i pod obciążeniem – jak widać – 1,2A.

 

 

 

 

 

 

Update: Zgodnie z obietnica, pomiar przy pełnym możliwym obciążeniu (na zdjęciu). Przy przekroczeniu ok. 3A urządzenia zaczyna migać diodami i się wyłącza – czyli obserwujemy podobne zachowanie, jak przy zasilaniu laptopów.

 

Rozruch samochodu

Dochodzimy finalnie do samego rozruchu, wprawdzie mam możliwość pomiaru do 400A, jednak pobór rozrusznika jest mocno chwilowy na mój miernik nie ma zapamiętywania MAX. Tak że nie mam jak tego realnie zmierzyć. Subiektywne odczucia są jednak pozytywne i słychać różnice w prędkości kręcenia rozrusznika (diesel 2,5l) kiedy podstawowy akumulator się rozładuje (oczywiście trochę, a nie do końca). Jeśli będę mógł to jeszcze sprawdzić, zaktualizuje wpis. Dodatkowo na kablu dodatniego bieguna jest małe czerwone pudełeczko. Pierwotnie myślałem że to jakaś forma bezpiecznika – jednak po rozebraniu ukazuje nam się cała bateria diód (420T0030S), zabezpieczających m.in. przed ładowaniem powerbanku przez akumulator. Na wyjściu kabli mamy napięcie 12,5V.

Tani sterownik pieca do ceramiki PC410

Robiąc pierwszy piec do ceramiki, jego sterowanie oparłem na laptopie, mierniku z odczytem termopary K i portem RS232 oraz listwą zasilającą sterowana po Ethernecie. Linux zczytywał aktualna temperaturę, na podstawie tego po SNMP wysyłał sygnał do listwy zasilającej włączając/wyłączając grzałkę. Zaletą rozwiązania była możliwość zdalnej kontroli (nie trzeba kilkanaście godzin doglądać wypalania – zwłaszcza na początku doświadczeń z piecem), zdalnego odczytu temperatury, tworzenie wykresu temperatur i (w moim wypadku) prostota i taniość – musiałem jedynie nabyć miernik, który i tak intensywnie użytkuję.

Sterownik PC410
Sterownik PC410

Pech chciał ze miernik był z portem rs232, kilka lat minęło i mało gdzie są one wbudowane a przejściówki usb2rs232 są mocno kłopotliwe (nie przenoszą odpowiednich napiec +/-12v). Dodatkowo zgubiłem, apke na Linuxa do odczytu miernika a sam miernik najprawdopodobniej (samo połączenie rs232) się zepsuł.

PC410 – co to jest?

Zacząłem szukać elementów do Arduino, istniejących już rozwiązań na sieci, ale mimo że istnieją – to są absurdalnie drogie i zazwyczaj i tak wykorzystują jakiś sterownik PID do pieca. Zacząłem szukać… i okazało się ze w Chinach można kupić sterownik PC410 za 37$ z wysyłką – prawie darmo :). Nie podam linku, gdyż szybko się zdezaktualizuje – ale wchodzimy na aliexpress.com, wyszukujemy PC410, sortujemy po cenie i szukamy najtańszej opcji (pamiętajcie o koszcie wysyłki – nie zawsze jest 0$).

Ponieważ sterownik posiada wbudowany przekaźnik 3A, a nasz piec na pewno ma większe zapotrzebowanie na prąd, musimy podpiąć zewnętrzny moduł – najlepiej SSR (Solid State Relay). Ja zamówiłem SSR na 15A (dokładnie jak na obrazku – ważne, że jest musi to być przekaźnik sterowany prądem stałym VDC), oraz odpowiedni radiator – oba z aliexpress za kilka dolarów każdy.

I w tym miejscu uwaga, prawdopodobnie parametry „chińskich” przekaźników będą mocno zaniżone (tutaj przykład), tak więc warto przyjąć jego moc x2 (moc grzałek/230V*2).

SSRRadiator do przekaznika SSR

Dlaczego przekaźnik elektroniczny (SSR) a nie tradycyjny, magnetyczny? Magnetyczny ma tą zaletę, że się nie grzeje i zapewnia pełną separację obwodów, jednak z czasem styki się starzeją/śniedzieją i potrafi iskrzyć (a prąd będzie spory) oraz ma dużo wolniejsze czasy reakcji. Plus źle znosi szybkie zmiany stanu. W wypadku tego sterownika mamy możliwość wykorzystania „uczenia się” charakterystyki grzania tak, że przy górnych przedziałach temperatury będzie on wygładzał wykres temperatury szybko zmieniając stan grzałek. Co obrazuje poniższy obrazek:

PID vs ON/OFF

Dokumentacja i braki…

Wszystkie sterowniki jakie znalazłem (i potwierdza do przekartkowanie sieci) są klonem Altec’a PC410. Na ich stronie jest dostępna pełna dokumentacja. Warto się z nią zapoznać, jednak po krótkiej zabawie zauważycie że czegoś brakuje – tak jakby 1/3 funkcji w menu i sam sterownik nie do końca zachowuje się jak powinien. Ponownie przeszukiwanie zasobów Internetu przynosi nam odpowiedź, wszystkie nowe, powszechnie dostępne sterowniki PC410 są na „sztywno” okrojone, czytaj przygotowane do pracowania w modułach BGA (stacje do lutowania powierzchniowego). Oznacza to ze wyłączono w nich możliwość ręcznego załączania, zmiany termopary i kilku innych opcji. Jeśli wierzyć innym ludziom, dotyczy to zarówno klonów jak i „oryginałów” Altec. Chińczycy (i nie tylko – na Allegro to samo) podają pełna specyfikację kontrolera… no cóż.. szkoda – ale dla moich potrzeb wystarczy to co mam.

To co mamy?

Mamy sterownik z 10 programowalnymi krzywymi wypalania. Każda krzywa może składać się z 8 progów temperatury.

Krzywych nie możemy zapętlać i po skończeniu krzywej, nie możemy uruchomić automatycznie następnej. Brakuje ręcznego sterowania temperatura (nie możemy np. ustawić 99C i włączyć pieca), nie ma możliwości wybrania innej termopary niż K, nie działają niektóre alarmy, nie możemy zmienić jednostek czasu itd.. Nie sprawdzałem podłączenia po RS232.

To co, dla mnie było zaskakujące, to brak czekania na osiągniecie pożądanej temperatur przez programator. Czyli ustawiamy krok (ramp) na 1C/sekundę i pożądaną temperaturę na 100C. Programator będzie zakładał ze sprzęt jest w stanie uzyskać taką temperaturę w zadanym czasie i nie będzie sprawdzał czy po 5 sekundach temperatura wzrosła o 5C, tylko dojdzie do 100C i zacznie dalszą część programu. Na tym etapie myślałem że programator się już nie przyda, na szczęście rozwiązuje ten problem opcja (Hold Back) ustawiana na końcu każdego programu.

W menu konfiguracyjnym (otwieramy je przytrzymując na 3s PAR/SET) mamy (w nawiasach okrągłych – pełna nazwa parametru, w nawiasach kwadratowych – możliwe opcje, lub zakres liczbowy):

  • prog [idle,run,hold] – ustawienie stanu obecnie wykonywanego programu, można ta opcją wyłączyć uruchomiony program, zrestartować go lub wstrzymać
  • tune [off,on] – uruchamia automatyczny tuning PID
  • prop (Proportional Band) [1~2000°C] – zgodnie z opisem działa jedynie gdy Ctrl=On/Off, czyli w stanie w jakim tego urządzenia nie da się ustawić…
  • Int.t (Integral Time) [0FF; 1 ~ 8000s] –
  • der.t (Derivative Time) [0FF; 1 ~ 999s] –
  • H c.t (Heat Cycle Time) [0.1 ~ 240.0s] –
  • loc [808] – „kod dostępu” do dalszych parametrów (jeśli inny niż ustawiony, przejście dalej spowoduje wyjście z konfiguracji)
  • SP H (Setpoint High Limit) – ustawienie maksymalnej temperatury programatora; SPH > SPL
  • SP L (Setpoint Low Limit) – ustawienia minimalnej, odczytywanej, temperatury programatora; SPL < SPH
  • H PL  (Max output power) [0.0~100.0] – ??
  • Snbp (Sensor Break Power) [0.0~100.0] – ??
  • OFSt (Input/calibration offset) [-19.99~99.99] – wartość o którą modyfikowane są odczyty temperatury
  • C F [°C/°F] – ustawienie jednostek temperatury
  • Addr (Instrument Address) – adres urządzenia pod jakim się przedstawi po RS
  • Baud (Baud Rate) [600, 1200, 2400, 4800, 9600, 19.2]- prędkość komunikacji po złączu RS232

Czyli jak widać większość funkcjonalności brakuje. Nie możliwości zmiany typu programu (ręczny, on/off, pid czy ctrl) – przez to nie ma możliwości zmiany np. jednostek z sekund na min. Nie ma ustawień alarmów, napięć – naprawdę masy ustawień i funkcjonalności.

Jak podłączyć programator

Ponieważ urządzanie ma ograniczenie do 3A na wbudowanym przekaźniku, do bezpośredniego podłączenia do pieca raczej się nie nada. Musimy, jak już napisałem wcześniej, użyć zewnętrznego przekaźnika – takie też podłączenie przedstawiam poniżej.

  1. Piny 1 i 2 podłączamy pod zasilanie 230V – czyli do gniazdka.
  2. Piny 4 i 5 połączamy do przekaźnika – po stronie sterującej (VDC)
  3. Piny 18 i 19 podłączamy do termopary K
  4. Piny 14 i 15 zwieramy na stałe, lub podłączamy do fizycznego przełącznika włączającego pracę pieca (bez tego nie wystartuje program)
  5. Opcjonalnie, piny 11 i 12 podłączamy do alarmu (po skończeniu programu obwód ten jest zamykany – można podłączyć jakiś dzwonek)

Jak go zaprogramować

Przyciskiem PTN wybieramy krzywą do programowania (0-9). Wciskamy SET/Prog by zacząć programować. Każdy krok ma 3 parametry:

  • R1 (Ramp Rate) [end; step; 0-99,99] – ustawiamy w jakim tempie ma rosnąć temperatura, 1 = 1C/1s; 0,5 = 0,5C/1s. Czyli najwolniejsza zmiana jaką możemy ustawić, to 0,01C/1s – czyli 1C na 100 sekund. Dla niektórych będzie to zapewne zbyt szybko… Możemy też ustawić end – jako ostatni krok programu lub step jako możliwość przeskoczenia do następnego kroku (bez wykonywania go).
  • L1 [SPL – SPH] – ustawiamy docelowa temperaturę dla tego kroku (w zakresie pomiędzy SPL a SPH z ustawień)
  • D1 (Dwell Time) [0-9999] – ustawiamy czas stabilizacji na zadanej temperaturze z L1
  • Po zakończeniu ustawienia programu (ustawienia któregoś z Ramp Rate na „end”, lub po 8smym kroku), pojawia się jeszcze jeden parametr „Hold Back” [0-2000]. Pozwala on ustawić, jaka jest dopuszczalna różnica pomiędzy temperatura oczekiwana a rzeczywistą. Czyli ustawiając tą wartość na 1C, wymuszamy na programatorze oczekiwanie na wzrośniecie tej temperatury o 1C niezależnie od ustawionego Ramp Rate.

Przykładowa krzywa wypalania

Czyli jak może wyglądać przykładowa krzywa wypalania:

  • R1=0,03 (czyli 0,03C/s)
  • L1=95C (czyli zakładamy osiągnięcie 95C w czasie ok. 53 minut)
  • D1=1200 (na 20min zostajemy przy temperaturze 95C by wyrównać ją wszędzie i upewnić się że ewentualna wilgoć odparowała)
  • R2=0,01 (najwolniej jak się da 0,01C/s, przechodzimy przez próg wrzenia wody)
  • L2=102C
  • D2=600 (10min zostajemy w temperaturze ~100C)

    Pierwszy program w toku, krok pierwszy, faza utrzymania temperatury na 95C (dwell).
  • R3=0,02 (czyli 0,02C/s)
  • L3=350C (kolejny próg odparowania wody – przejście p 250C ustawiamy na 3h)
  • D3=1200 (znowu zostajemy 20min na 350C)
  • R4=0,02
  • L4=500 (ostatni próg odparowania wody i +150C w 2h)
  • D4=600 (10min. spoczynku)
  • R5=0,2
  • L5=573 (temperatura przemiana kwarcu beta w kwarc alfa, bardzo wolno dochodzimy do tej temperatury w 1h)
  • D5=600 (10 min. stabilizacji)
  • R6=0,03
  • L6=900 (temperatura pełnego utlenienia ceramiki, dochodzimy w 3h)
  • D6=1200 (20 min. stabilizacji)
  • R7=0,02
  • L7=1150 (temperatura witryfikacji, zależna od gliny i domieszek, zmiana 250C w 3h30min)
  • D7=1800 (30 min. stabilizacji)
  • R8=0,2
  • L8=570 (studzimy ponownie do przemiany kwarcowej, 1150C do 570C w 5h21min)
  • D8=1200 (20min. stabilizacji)
  • Ustawiamy HB=1 (można by jeszcze dodać kolejny krok zwalniający studzenie – ale programator ma ich tylko 8)

Aby uruchomić program, wybieramy właściwy numer (0-9) klawiszem PTN i wciskamy RUN by wybrać program. Wtedy programator pokaże numer kroku, dioda RUN zacznie migać. Kolejny wciśniecie RUN – uruchomi program.

Kiedy sterownik włącza zewnętrzny przekaźnik, zapala się dioda OUT1 (przekaźnik też ma diodę wbudowaną). Po zakończeniu programu zapali się dioda AL1 i zostanie zamknięty obwód na pinach 11 i 12.

Podsumowanie

… niebawem

Akumulatorki Tronic AA z Lidla – fail

Być może ten wpis przyda się Wam jako ostrzeżenie, gdyż cena jest wyjątkowo zachęcająca… niestety tylko cena. Do tej pory w Lidlu były dostępne czerwone (z czerwonym paskiem) akumulatorki A

Akumulatory Tronic Eco
Akumulatory Tronic Eco

A o deklarowanej pojemności 2500 mAh i obecnie, z zielonym paskiem, o pojemności 2300mAh. Oba ogniwa wykonane są w technologi NiMh (niklowo-metalowo-wodorkowy), jednak nowsze są „ready to use” – czyli jak popularne Eneloop produkowane przez Sanyo/Panasonic. Do tej pory kupiłem trzy zestawy i niestety dopiero za trzecim razem, kiedy kontroler do xboxa podejrzanie szybko się rozładował, przetestowałem ich pojemność.

Z czterech ogniw (z dwóch partii z 2016 i 2015 roku) żadne nie miało deklarowanej pojemności, nawet nie było blisko. Na zdjęciu z boku możecie zobaczyć wynik pomiaru – są to wartości 1189, 1187, 1197, 1390 mAh. Przeprowadziłem testy również starszych ogniw (z czerwonym paskiem) – niestety te również miały pojemność tylko w okolicach 1600 mAh.

Dla przykładu, wspomniane juz Eneloopy o pojemności 2000 mAh (i zadeklarowanej minimalnej pojemności 1900mAh) wszystkie podczas testów, okazały się spełniać te normy…

Co ciekawe wszystkie trzy typy ogniw maja zbliżona wagę 28 gram – czyli raczej niska pojemność wynika ze słabych materiałów a nie zwykłej oszczędności.

Testy były przeprowadzone ładowarka procesorową BC700, ogniwa zostały w pełni naładowane a pojemność mierzona podczas rozładowywania.

Koło garncarskie domowej produkcji

Wprowadzenie…

Po zabawie z ceramika z form gipsowych i mosiężnych chciałem popróbować stworzyć zwykłe, utylitarne przedmioty na kole garncarskim. Kiedyś na próbę zrobiłem koło napędzane silnikiem z wiertarki akumulatorowej, ale nie uznał bym tego za udany eksperyment. Najlepsze było by koło garncarskie, tradycyjne – napędzane nożnie. Jednak w moim wypadku, podstawową jego wadą, jest przestrzeń jaką zajmuje. Każdy centymetr warsztatu jest na wagę złota i nie jestem w stanie wygospodarować kolejnego m2 na „stała ekspozycję”.

Zacząłem od oglądania kół dostępnych komercyjnie, ich cena jest porażająca i zaczyna się od 2000zł. Czyli, tak samo jak w wypadku pieca, trzeba zrobić samemu. W internecie można znaleźć kilka projektów opartych na silnikach z wentylatorów, bieżni i pralek. Pierwsze i drugie są rzadko dostępne w Polsce (oczywiście mowa o rynku wtórnym). Z silnikami od pralki nie ma problemu – ale założyłem, że są ciut za duże i akurat żadnego nie miałem pod ręką. Przeglądając mieszkanie, serwisy aukcyjne itd. dość dobrym (wygodnym) rozwiązaniem wydaje się być silnik od maszyny elektrycznej (Tur2). Jest łatwo dostępny (ok 60zł – a z maszyna dużo taniej), ma regulacje obrotów w pedale i od razu wyprowadzenie na pasek klinowy. Podstawową wadą wydaje się być moc – ok 90W. Mimo, że najmniejsze produkowane koła garncarskie, napędzane są slinikiem 100W jednak nie zaryzykowałem i wybrałem inny silnik z warsztatu (jaki miałem) – silnik od małej piły taśmowej.

Silnik i obroty

Jak już wspomniałem, wybór padł na silnik ze starej piły taśmowej. Jest to indukcyjny silnik, 350W z mocowaniem do frontu na cztery śruby i trzpieniem 12mm z kluczem. Czego chcieć więcej :). Jedyną „wadą” tego silnika są jego obroty – 1450 na minutę. Z tego co wyczytałem w różnych miejscach, odpowiednie obroty dla koła garncarskiego to około 250 RPM. Najprostszym rozwiązaniem było by zainstalowanie regula

Silnik indukcyjny od piły taśmowej, 350W 1450RPM
Silnik od piły taśmowej

tora napięcia (można je znaleźć jako ściemniacze na 230V), który umożliwiał by płynna regulacje obrotów. Niestety cechą tanich regulatorów jest  znaczący spadek mocy samego silnika wraz z napięciem. Wprawdzie zamówiłem od „chińczyków” taki regulator za ok 2,5$ (jest w drodze) – być może go jeszcze zainstaluję jako dodatek – jednak podstawową redukcje zrobiłem na kołach i pasku klinowym.

Za pomocą kalkulatora możemy przygotować odpowiednie wyliczenia, co do wielkości kół i długości paska. Należy pamiętać, że koło na silniku nie może być zbyt małe, by nie wywierać za dużego stresu na pasek. W moim wypadku, potrzebowałem redukcji z 1450RPM do 250RPM – czyli ok 1/6. Uznałem, że mniejszego koła na silniku niż 6cm nie powinienem robić. W takim wypadku, koło pod toczkiem ma średnicę 35CM. Dużo, ale akceptowalne.

Pasek z Allegro, o długości 1250CM to koszt kilku/kilkunastu złotych. Odległość od osi obu kół, wyliczona przez kalkulator, naprawdę mocno napięła pasek (nie da go się nawet założyć bez zdejmowania koła silnika) – warto organoleptycznie sprawdzić ten rozstaw przed wierceniem.

Koła pasowe

Koła pod pasek klinowy wykonałem ze sklejki 15mm. Samo mocowanie na trzpieniu wzmocniłem mniejszym kołem (by lepiej trzymało się osi). Koła wyciąłem na pile taśmowej, następnie zamocowałem bezpośrednio na silniku (umieszczonym w tymczasowych sankach) i oszlifowałem brzegi papierem o grubym ziarnie, a później dłutem zrobiłem rowek na pasek.

Szczęśliwie oś koła garncarskiego (znalazłem piękny trzpień z nierdzewki w swoim koszu metalowych odpadków – wałek z jakiejś drukarki lub skanera – już nie pamiętam) i oś silnika ma u mnie 12mm. Więc mogłem wyrównać brzegi obu kół bezpośrednio na silniku.

Niestety nie udało mi się nawiercić otworu w dużym kole dokładnie pod kątem prostym, małe zmieściło się pod wiertarkę kolumnową, duże już nie. Mimo że przygotowałem się, zrobiłem szablon do ręcznego nawiercenia – dalej odchylenie nawet o część milimetra od osi, przy kole 35cm powoduje znaczne „bicie”. Mogę jedynie polecić przygotować idealny sześcian (wszystkie kąty dokładnie proste), nawiercić go na wiertarce kolumnowej i następnie przystawić do koła i nawiercić je ręcznie.

Bats, podkładki

Podkładki na koło
Podkładki na koło (i nauka szukania środka koła)

Po angielsku „bat” – po polsku, nie wiem. Podkładki na koło, które umożliwiają zdjęcie całego przedmiotu bez potrzeby odcinania (i możliwości deformacji). Można je kupić w wersji drewnianej, aluminiowej, stalowej itd. Zapewne aluminium pokryte jakimś tworzywem było by lepsze (przy styczności z wodą), ale jak zawsze – cena. Za to krążki ze sklejki 5mm można kupić na sieci za 4zł sztuka. Przeznaczanie – decoupage 🙂

 

Dorobiłem odpowiednie bolce na samym kole (dwie śruby zamkowe), nawierciłem otwory w podkładkach i zabezpieczyłem je pokostem (zanurzając w nim).

c.d.n…

Krótki filmik demonstrujący prace i budowę koła:

 

Czas na nowy piec…

Po kilkunastu miesiącach użytkowania starego pieca do ceramiki – czas przymierzyć się do nowego – „Better, longer, uncut”. W zasadzie nigdy nie zakładałem, że poprzednia konstrukcja (SMHv2) będzie finalną. Bardziej sprawdzałem, ile warto zainwestować by takie narzędzie zrobić i czy to ma sens. Okazało się że piec sprawuje się bardzo dobrze, ale mając kilkadziesiąt wypałów za sobą i całkiem pokaźna korespondencję z ludźmi zajmującymi się tematem – na pewno wiele można poprawić.

co do zmiany?

  • wielkość
  • izolacja – zarówno grubość jak i rodzaj
  • stal na obudowę – tym razem będzie ocynk, zwykła stal (nawet pokryta farba) mocno cierpiała od wilgoci
  • konstrukcja – niewiele, ale zawsze coś da się poprawić

większy…

IMG_20120128_163128Tutaj w zasadzie ciężko osiągnąć zadowalający efekt, prawie zawsze znajdzie się potrzeba na większą komorę. Jednak fizyka jest nie ubłagana, portfel skromny a bezpieczniki tylko 16A ;).

Przyjąłem, że w nowym piecu zwiększę grubość izolacji (przez to nie wiele więcej spiral grzejnym będzie potrzebnych) zwiększając jednocześnie wielkość obudowy. Postanowiłem ponownie zrobić piec w kształcie równoległoboku podstawie kwadratu 50x50cm (trochę z lenistwa – akurat arkusze blachy 2mx1m dobrze się formują w taki kształt) i wysokości 65cm + 9cm pokrywy.

 

izolacja…

Piec z dwoma warstwami izolacji płytowej i początek układania cegiełZ właściwości termicznych izolacji w zasadzie jestem zadowolony, nie sprawdziła się jednak przy dłuższym narażeniu na temperatury >800C (w poprzednim wpisie są zdjęcia jak wygląda po takim obciążeniu). Izolacje wieka (jako że jest ruchome i mechanicznie najbardziej narażone na uszczerbek) musiałem wymieniać 2 razy. Izolacja komory wytrzymała, acz głównie dlatego że była dobrze „otynkowana” klejem ceramicznym. Tak więc nowa izolacja w części wewnętrznej komory musi posiadać lepszą wytrzymałość termiczną, w zewnętrznej użyje tej samej – jako że jest relatywnie tania.

Poprzedni piec miał 6cm izolacji (2x3cm), obecnie planuje użyć trzech warstw po 3cm każda – powinno to zwiększyć sprawność energetyczną pieca o kilkadziesiąt procent, kompensując w znacznym stopniu jego nowy wymiar.

Dwie wewnętrzne warstwy składają się z izolacji PROMASIL® 950-KS (odpornej na temperatury do 900C), warstwa wewnętrzna to cegła ogniotrwała (IFB-23, temp. do 1260C, 230 x 114 x 76 mm) przecięta na pół.Cięcie cegły ogniotrwałej

Cegły ciąłem na pile stołowej (głównie dlatego, że najmniej mi było szkoda tarczy, w przeciwieństwie do piły taśmowej) – działa wyśmienicie, choć pyli równie mocno jak płyty izolacyjne. Wszystko zespojone jest klejem ogniotrwałym SILCAS CFA 1260 C VITCAS. Klej ten również bardzo dobrze nadaje się do zabezpieczenia wszystkich miejsc narażonych na uszkodzenia mechaniczne (jest dużo twardszy nawet od cegieł ogniotrwałych). Z tego powodu całe wnętrze pieca i zwłaszcza pokrywa jest pokryta jego warstwą. Bardzo dobrze przywiera do stali, można nim kleić elementy ceramiczne (w moim wypadku złączniki elektryczne, ceramiczne na zewnątrz pieca).

grzałki…

Jako że piec jest większy, również i moc grzejna powinna wzrosnąć. Zastosowałem dwie grzałki po 1500W. Również jak w wypadku poprzedniego pieca – szamotowe wkłady do pieców kaflowych. Poprzedni piec posiadał grzałkę na spodzie, zapewniało to dobry i bardzo równy rozkład temperatury w piecu ale… miało dwie wady. Po pierwsze, szybko zniszczyłem grzałkę sporadycznie skapującym szkliwem – spadało na spirale oporową, spalało się i przepalało drut. Po drugie, czasami ciężko było ustawić produkty i prawie zawsze na podstawkach.

W nowym piecu grzałki postawiłem pionowo, jednak zostawiłem sobie możliwość ich położenia (grzałki nie są przyklejone, jedynie przytrzymywane małymi wypustkami) – tak by w razie potrzeby wypalenia większego przedmiotu móc zwiększyć powierzchnie roboczą pieca.

galeria zdjęć nowego pieca…

W galerii możecie zobaczyć kolejne etapy budowy pieca, wraz z dodatkowymi opisami każdego zdjęcia – czyli krok, po kroku co się działo. Przy odrobinie inwencji można odtworzyć cały proces, zwłaszcza po przeczytaniu opisu budowy pierwszego pieca. A jeśli macie jakieś wątpliwości – zapraszam do pytania w komentarzach.

http://gallery.ordugh.org/index/category/189-smh_v3

linki do innych projektów

Co zabrać na wyjazd do Indii (Azji)

Na sieci znajdziecie całe mnóstwo poradników co warto zabrać na taki wyjazd, ja chciałem tylko dodać do tej listy, kilka mniej popularnych przedmiotów wartych uwagi.
nifuroksazyd-richter-100-mg-tabletki-powlekane-24-szt
W wielu miejscach znajdziecie sugestie, że warto kupować leki na miejscu, że są skuteczniejsze etc. Nie jestem lekarzem, ale porównawszy skład różnych preparatów (i wypróbowawszy na sobie) twierdze że to bzdura. Podobne poglądy spotkamy odnośnie wyjazdu do Egiptu i np. Antinalu – który jest zwykłym Nifuroksazydem. Dla tego, dla własnego spokoju, sugeruję zabrać podstawowe leki z Polski.
stoperan nowy
Czyli pierwsza pozycją na naszej liście, są dwa preparaty do apteczki – Nifuroksazyd i Loperamid (w dowolnej postaci handlowej). Pierwszy pozwala wyjałowić florę bakteryjna w naszym przewodzie pokarmowym (też bywa przepisywany podczas wirusowych problemów gastrycznych, jako wspomaganie kuracji) bez przenikania do naszego krwiobiegu (nie jest w ten sposób typowym antybiotykiem) – bierzemy jeśli poczujemy że coś z naszym układem pokarmowym dzieje się nie dobrego (lepiej brać za wczasu, nie czekać na ostatnią chwilę). Aplikujemy przez dzień po ustaniu problemu (zalecenie z ulotki to 3 dni). Drugi pozwala zachować odrobinę godności 😉 podczas intensywnego rozwolnienia (jeśli nie doczytaliście do końca ulotki, zwracam uwagę, że tego leku na prawdę nie należy zażywać wraz z alkoholem). Jeśli dobierzemy ładnie kolory tabletek, możemy spokojnie przechowywać je wszystkie w jednym, wodoszczelnym pojemniku (ja mam jedną fiolkę na problemy przewodu pokarmowego nifuroksazyd, loperamid, ranigast, espumisan, sylimarol oraz druga przeciwbólową paracetamol, ibuprofen + coś mocniejszego jak mefacit). Jeśli boimy się, że zapomnimy odpowiednie dawkowanie leku, możemy ściągnąć sobie aplikację na telefon (np. DrWidget Baza Leków – za wczasu zobaczcie opis danego leku, by aplikacja mogła go zaczytać z sieci – później działa już offline).

raid-aparat-na-komary-wklady
Kolejnym, pomocnym, udogodnieniem jest elektryczny odstraszacz komarów. Tak naprawdę nie odstrasza, ale zabija komary i to bardzo skutecznie. Jest niewielki, wkłady (nie płyn) zajmują mało miejsca i jest znacznie wygodniejszy niż moskitiery (choć oczywiście nie jest to pełny ich substytut). Do tej pory nie zdarzyło nam się być w miejscu gdzie nie było prądu (dachu mogło nie być – gniazdka były zawsze 😉 ).

Ostatnim, proponowanym gadgetem wyjazdowym do ciepłych krajów jest śpiwór. Wiem, w tej formie to mało odkrywcze, ale pisze o śpiworze który waży 160g i mieści się w dłoni. Jest to tak naprawdę dobrze skrojone prześcieradło.
sku_201711_5
W zupełności wystarcza by spokojnie pospać w południowych Indiach lub Tajlandii. Zapewni nam trochę psychicznego komfortu w brudnym otoczeniu chatki czy promu, oraz jest dużo bardziej uniwersalnym rozwiązaniem (w połączeniu z cienkim, polarowym kocem) niż sam umiarkowanej grubości śpiwór.
Ja swój nabyłem wysyłkowo, w Chinach na dx.com.

Wzmacniacz sygnału WCDMA/3G

A jednak, ku mojemu nieukrywanemu zdziwieniu, działa…

Od dość dawna borykałem się z problemem niemożności rozmawiania przez telefon komórkowy w domu. Mimo, iż znajduję się w zasięgu trzech stacji bazowych – do wszystkich mam równie daleko. Na domiar złego mój blok, w kształcie zamkniętego prostokąta, skutecznie izoluje sygnał. Moje niedowierzanie wynikało z doświadczenia jakie mam z zakupioną przez wspólnotę mieszkaniową, instalacją wzmacniającą sygnał GSM (nie dało się ich namówić na droższą wersje 3G) – nie działa. Po zapoznaniu się ze stosunkowo drogimi wzmacniaczami > 1500zł, zainteresowałem się ofertą chińskich dystrybutorów. Mimo, iż ta opcja była by tańsza, ciężko ją zwrócić kiedy jednak nie rozwiąże problemu oraz nie do końca wierzyłem w bezproblemowe dostarczenie przesyłki z 50cm antena z Azji (choć do tej pory kombo China Post + Poczta Polska wywiązywały się z dostarczania przesyłek bez problemu).

WCDMA_3
W ten sposób nabyłem zestaw z Allegro, o odrobinę gorszych parametrach niż zacytowany „chińczyk”: WZMACNIACZ do INTERNETU 3G PANEL 14dBi HSDPA WCDMA. Zestaw składa się z:

  • anteny panelowej,
  • 10m kabla,
  • malutkiego wzmacniacza z zasilaczem
  • i równie malutkie anteny wewnętrznej.

Mimo przesadnej pstrokatości aukcji (może to wpływ Częstochowy – z której pochodził sprzedawca 😉 ) – wszystko okazało się działać bez zarzutu.
Jest to zapewne dokładnie ta sama konstrukcja (a tak założyłem nabywając swoje urządzenie), co oznaczony logiem firmy „Dignity” wzmacniacz 3G – którego krótki test można przeczytać tu. Cenowo oba produkty są porównywalne, jednak mi zależało na lepszej antenie zewnętrznej, a ta w zestawie od Dignity nie występowała.

Tutaj zrzut ekranu z pomiaru tłumienia sygnału na komórce. Nie jest to fachowy pomiar, ale potwierdza organoleptyczne odczucia.
Wzmacniacz3G

Na wykresie wyraźnie widać kiedy wzmacniacz został włączony. Do tej pory ani transmisja danych, ani rozmowy w trybie 3G nie były możliwe – teraz oba działają bez problemu. Co by jednak nie było tak zupełnie w samych superlatywach – zasięg wewnętrznej anteny jest bardzo mały i jest to promień około 3m. Być może zastosowanie poziomej anteny wewnętrznej – tzw. grzybka – poprawiło by sytuacje, jednak chwilowo dla mnie zmiana jest wystarczająca i nie zamierzam dalej eksperymentować.

Historia pewnego pieca do ceramiki…


Zaczęło się od chęci zrobienia prostych lampek łojowych… nie mogłem się dogadać z jakimiś „wytwórcami” co by mi dostarczyli proste kształtki z wypalonej gliny, postanowiłem je zrobić sam. Pierwszą przeszkoda, prócz oczywistej mojej niewiedzy dotyczącej tematu, okazał się piec. Gotowe produkty, kompaktowe do użytku domowego kosztują 4 tys. zł i więcej. Suma raczej astronomiczna, jak na wyprodukowanie kilku elementów w przedsięwzięciu obarczonym sporym ryzykiem fiaska.

Zaczęło się szukanie alternatywy…

Po przeczytaniu informacji na temat wypalania w dołach, piecach szamotowych (co wymaga dużo miejsca, drewna/trocin) zainteresowała mnie technika raku. Z opisów wynikało, iż proces jest szybki, wymaga beczki, palnika i tyle.
Po dalszej lekturze (głównie na tematy technologiczno/techniczne) doszedłem jednak do wniosku, że gaz będzie nie najbardziej elastycznym medium. Wyniosłem jednak pomysł na izolację z włókniny ceramicznej, o której można poczytać również w kontekście małych pieców do kucia stali (w celu wykonania np. noży).

Tak powstał pomysł pieca elektrycznego…

Trochę planowania, dzwonienia, czytania instrukcji do pieców i zacząłem zbierać materiały. Z wyliczeń wyszło, iż koszt takiego urządzenia wyjdzie około 500zł. Oczywiście na etapie testów różnych rozwiązań i materiałów sumarycznie wyszło znacznie drożej – ale Wy już nie musicie eksperymentować 😉

Do budowy pieca 35 x 35 x 40 cm (wymiary zewnętrzne) potrzeba:

  • Obudowa, w postaci blachy 1,5mm
  • Izolacja termiczna – płyty krzemowe, ceramiczne etc.
  • Element grzejny – spirale oporowe

Warto również posiadać:

  • Termometr do 1000-1100oC (najlepiej z termoparą K)
  • Kółeczka do pieca (co by go łatwiej transportować)

Budujemy nowy piec

(w rytm piosenki „Budujemy nowy dom”)

Tutaj przepis na wykonany prze zemnie piec – przed budową mocno zalecam przeczytać uwagi znajdujące się poniżej, w osobnym podpunkcie.

Teraz Uwaga! Poradnik jest pisany dla ludzi z głową, nie amerykanów potrzebujących napisów na kubku z kawą – że może być gorąca… Tak więc należy uruchomić pokłady szarych komórek i działać z wyobraźnią.

Kosztorys…

Wersja minimum

  • 80zł – Blacha stalowa (2 x 1 m, 1,5mm)
  • 180zł – Izolacja termiczna (2 płyty Super Isol, 0,61 x 1 x 0,03 m)
  • 40zł – Kit wysokotemperaturowy do 1300oC
  • 30zł – Panel grzewczy (1,5 KW)
  • 18zł – Farba do pomalowania pieca (odporna do 300oC)
  • 45zł – Miernik z pomiarem temperatury termopara K (na Allegro od 29 zł – 55 zł, szukajcie multimetru z zakresem -50o – 1000oC)
  • ~400zł – Suma

Wersja optimum…

  • 140zł – Blacha oczynkowana (2 x 1 m, 1,5mm)
  • 180zł – Izolacja termiczna (2 płyty Super Isol, 0,61 x 1 x 0,03 m)
  • 40zł – Kit wysokotemperaturowy do 1300oC
  • 15zł – Silikon do uszczelniania pieców do 1500oC
  • 55zł – Panele grzewcze (2 x 1 KW)
  • 240zł – Miernik do pomiary temperatury z termoparą K i logowanie po kablu RS (np. UNI-T 70B)
  • 15zł – Termopara K w osłonie stalowej (do kupienia w sklepach internetowych – ale uwaga mogą chcieć zedrzeć kasę – wpiszcie w wyszukiwarkę „sonda temperatury”)
  • 24zł – Kółka zamiast nóżek (4 x łożyskowane kółka do 20kg każde)
  • ~710zł – suma

Wersja Lux…

Nie podaje wyliczeń – tylko pomysły

  • Przede wszystkim większe rozmiary pieca
  • Blacha nierdzewna
  • Lepsza technicznie izolacja – Super Isol jest najtańszym, dość słabym jakościowo rozwiązaniem. Jednak każda inna płyta jest co najmniej 2x droższa
  • Termopara K przeznaczona do ciągłego obciążenia wysokimi temperaturami (130zł) – np. użytkownik Mazkm na Allegro
  • Przełącznik wysokiego napięcia – do sterowania piecem z komputera (40zł)

Opis materiałów

Blacha
Zaczynamy od blachy, ja poskąpiłem i wziąłem zwykłą tzw. czarna stal. Czyli normalną węglową, rdzewiejącą od samego patrzenia na nią ;). Koszt to 78zł za arkusz 1 x 2 m (oczywiście zużyjemy mniej).

Izolacja
Potrzebujemy materiały wytrzymujące temperaturę do 1100o-1200oC oraz o dobrym współczynniku izolacyjnym (czyli np. klinkier odpada). Do wyboru mamy różnego rodzaju płyty i waty. Ze względu na budowę samego pieca wybrałem płytę, acz zapewne wełny też można wykorzystać (ale specjalne wysokotemperaturowe! – nie mineralne!).

Materiał izolacyjny - kawałek płyty Super Isol

Ze względu na dostępność i cenę (~90zł za płytę) wybrałem materiał o nazwie Super Isol – do kupienia w Castoramie. Musze jednak napisać, iż po testach moje zdanie na temat tego produktu jest bardzo niskie. Mimo, zaznaczonej w specyfikacji odporności do 1000oC, tak naprawdę materiał ten z czystym sumieniem można używać do około 600oC. Powyżej tej temperatury staje się bardzo kruchy, mocno pracuje, pęka i kurczy się. Dlatego jest to dla mnie „izolacja dla ubogich” i jeśli tylko kogoś stać – kupcie coś lepszego!

Tutaj małe zestawienie różnych materiałów izolacyjnych z cena jednostkową i za m3 (tylko tak można porównać rzeczywistą ich cenę – gdyż maja różne wymiary i grubość).

Materiał Temp. Wymiary Cena Cena m3
ceramiczna CH 1260oC 1260oC 600 x 900 / 25mm 164,70 zł 12 200,00 zł
ceramiczna CH 1260oC 1260oC 600 x 900 / 50mm 241,56 zł 8 946,67 zł
Sibral standard 1260oC 500 x 1000 / 25mm 174,74 zł 13 979,20 zł
BLOK 607 1000oC 607 x 1000mm / 25mm 111,87 zł 7 371,99 zł
BLOK 607 1000oC 607 x 1000mm / 40mm 177,53 zł 7 311,78 zł
BLOK 607 1000oC 607 x 1000mm / 50mm 186,54 zł 6 146,29 zł
CERABOARD 100 1260oC 1200 x 1000mm / 10mm 215,90 zł 17 991,67 zł
CERABOARD 100 1260oC 1200 x 1000mm / 20mm 365,00 zł 15 208,33 zł
SILCAL 1100 1100oC 1250 x 1000mm / 25mm 175,38 zł 5 612,16 zł
Castorama SUPER ISOL 1000oC 1000 x 610mm / 30 mm 90,00 zł 4 918,03 zł

Grzałka
Wkład do pieca kaflowego
Poszukiwania w tej materii okazały się owocne i okazało się że za niewielkie pieniądze możemy mieć gotowy element. Zwie się to „wkład grzewczy do pieca kaflowego” i składa się ze spirali z drutu oporowego, umieszczonej w kaflu szamotowym. Od razu możemy wybrać moc i rozmiar – do kupienia w sklepach specjalistycznych i na Allegro. Cena za 1,5KW około 25-45zł.

Warto kupić grzałkę z drutami doprowadzającymi prąd w izolacji z koralików szamotowych – przydadzą się później (druty te grzeją się dość mocno i nie będzie można ich inaczej zaizolować).

Miernik i termopara
Wkład do pieca kaflowego
Pole do popisu jest tutaj dość spore. Od dedykowanych mierników temperaturowych (400zł i więcej), przez mierniki mechaniczno-fizyczne na elektronicznych multimetrach skończywszy. Osobiście wybrałem to ostatnie rozwiązanie i tak naprawdę widzę tylko jedną, sensowną alternatywę dla niego – dedykowany sterownik z pomiarem temperatury i programatorem (są takie urządzenia do kupienia, oczywiście należy szukać czegoś rozumiejącego temperatury wyższe niż te z bojlera do wody 🙂 ).

Najtańsze multimetry (na ilustracji pomarańczowy) z pomiarem temperatury można kupić już od 29zł. Szukamy tych, które maja termoparę K – czyli zakres zazwyczaj pomiarowy od -50oC do 1000oC (sama termopara K posiada zakres do około 1350oC, jak się okazało mierniki (np. UNI-T 70B) też nie mają problemu z pomiarem temperatury >1000oC – jednak wszystko zależy od tego jak rozbudowaną krzywą napięć termopary w nich zaimplementowano).

Można kupić droższy multimetr z podłączeniem do komputera (RS,USB) (na zdjęciu czerwony UNI-T 70B) i logować w ten sposób krzywą wypalania lub docelowo sterować procesem wypału z komputera.

Wkład do pieca kaflowego
Termopary przychodzące wraz z miernikiem mogą pracować w temperaturach (zależnie od oplotu) do 500C. Jednak jest to jedynie współczynnik wynikający z rodzaju ich izolacji – bez problemu będą mierzyć wyższe temperatury, jednak izolacja spłonie/stopi się. Dodatkowo druciki są tak cieniutkie, że dłuższe działanie wysokich temperatur (na oko >800oC) spowoduje naprężenia, utlenianie i ich pękanie – a więc koniec sondy. Jeśli macie szczęści, może czujnik przetrzyma kilka wypałów – jeśli nie… ;).
Wyjściem jest lepsza termopara. Można tutaj wstawić „profesjonalną”, dedykowaną do działania długo w wysokich temperaturach sondę – acz pozbędziemy się z portfela 130-160zł lub spróbować szczęścia z prostą termoparą w osłonie metalowej – jak na obrazku (u mnie spisuje się znakomicie).

Uszkodzoną termoparę można naprawić (choć przy tak cienkich drucikach i wymaganej temperaturze pracy ~ 1000oC – jest to wyzwanie). Potrzebujemy złączyć ponownie druty, ze względu na temperaturę lutowanie odpada – musimy spawać. Potrzebujemy sztyft węglowy (można wyciągnąć z baterii – ale tylko zwykłej, nie alkalicznej – najlepiej R20) i kilkanaście amperów prądu. Może to być mocny zasilacz, spawarka lub kable rozruchowe podłączone do akumulatora (ten potrafi dać nawet kilkaset amperów – wiec ostrożnie). Jedną klemą łapiemy za oba bieguny termopary, drugą uzbrojoną w sztyft węglowy szybkim ruchem dotykamy złączonych drucików. Nie jest to łatwe – spawarka jest prościej, gdyż mamy regulacje natężenia – ale z akumulatora też mi się udało…

Narzędzia

Niezbędne

  • Piła – wyrzynarka, może być ręczna płatnica
  • Szlifierka kątowa z tarczami do cięcia (1mm) metalu
  • Spawarka – do obudowy; lub śruby, nitownica i dużo samo zaparcia – jako alternatywa
  • Wiertarka – ogólnie przydatne narzędzie, tutaj do zrobienie kilku otworów w obudowie
  • Maseczki przeciwpyłowe – potrzebne przy obrabianiu płyt izolacyjnych
  • Szpachelki do gipsowania (metalowe lub plastikowe – do nakładania „tynku” w piecu)
  • Pędzel płaski – do rozprowadzania szkła wodnego/impregnatu
  • i jakieś śrubokręty, klucze, nóż do tapet, marker etc.

Budowa, krok po kroku

Obudowa
Najprościej zlecić od razu w punkcie wygięcie blachy w profil (prawie) zamknięty o wewnętrznej długości 35cm – blacha 1,5 mm nie jest przesadnie łatwa do gięcia, a w składzie zapewne maja dużą giętarkę. W ten sposób otrzymamy coś o przekroju na kształt otwartego prostokąta. Jeśli nie ma możliwości wygięcia blachy w profil (3 gięcia) – ze względów technologicznych giętarki – można zrobić dwie płyty zgięte pod kątem prostym, będzie po prostu więcej spawania.

Skoro już o spawaniu mowa… oczywiście tak jest najłatwiej (przynajmniej dla tych mających spawarkę na podorędziu) ale można zrobić konstrukcję szkieletową z kątowników (zespawać lub skręcić je śrubami) i później ściany wstawić z cieńszej blachy (0,5 – 1mm) przynitowując ją (wymagana wiertarka i ręczna nitownica).

Budowa pieca, Rys.1

Spawamy blachę tak by uzyskać kwadratowy profil (Rys.1a) zostawiając, obszary które będziemy zaginać by zrobić spód pieca. 17,5 cm (35/2) od brzegu rysujemy linię i delikatnie (szybkim ruchem) robimy delikatną rysę szlifierką kątową. W ten sposób wzdłuż wgłębienie będziemy mogli zgiąć blachę (Rys.1b). Składami brzegi, jak w kartonie, spawając przy okazji przylegające końce (Rys.1c). Jeśli mamy kółka, należy je przyspawać teraz, w niewielkiej odległości od brzegu (jednak na tyle daleko by nie wystawały w żadnej pozycji po za brzeg pieca). Jeśli nie mamy kółeczek – mocujemy nóżki (z kątownika, profilu itp).

Budowa pieca, Rys.2

Ta sama technika (nacinając lekko linie wzdłuż przyszłych zgięć – lub giętarka jeśli taka oczywiście posiadamy) wykonujemy pokrywę. Z trzech stron powinna zachodzić na około 5cm na boki pieca, z czwartej – tylnej – nie może gdyż nie dało by się go otworzyć. Na górze wedle uznania mocujemy rączkę (koniecznie nie metalowa – obudowa będzie się nagrzewać do około 100C). Po bokach warto przyspawać uchwyty do przenoszenia pieca (w tym wypadku kątowniki 3cm x 3cm).

Budowa pieca, Rys.2

Pokrywę mocujemy dwoma śrubami, które będą pracować jako zawias (zaznaczone na czerwono). Należy je umieścić maksymalnie przy górze pieca (lepszy kąt otwierania do pasowania izolacji). Rodzaj śrub nie ma znaczenia – ważne by przyciąć je na wymiar i nakrętki dać po wewnętrznej stronie pieca.
Dodatkowo należy zrobić blokadę zamykania pokrywy – jej niekontrolowane zamknięcie przy zainstalowanej izolacji – z dużym prawdopodobieństwem skończy się jej pokruszeniem. Dlatego za każdym razem gdy piec otwieracie na dłużej – warto do otworu (zaznaczonego na niebiesko) wsadzać pręt, lub wkręcać wkręt (ja używam wkręta).

Ostatecznie – choć to lepiej zrobić po zainstalowaniu izolacji, by wiedzieć gdzie dokładnie nawiercić – robimy otwór na sondę do mierzenia temperatury (termoparę). Wystarczy otwór 3mm (zaznaczony na zielono).

Wyprowadzenie przewodów zasilających
Mając już cała obudowę – pozostało jeszcze zrobić otwory na wyprowadzenie przewodów od grzałki(ek). Zależnie od ich ilości, wiercimy otwory w podstawie pieca o grubości „koralika” szamotowego (specjalnie kupiłem grzałkę która taki dodatek posiadała). Osadzamy koraliki na silikon wysokotemperaturowy i gotowe. Teraz po co to wszystko? Druty doprowadzające prąd do grzałki bardzo mocno się nagrzewają (przewodnictwo cieplne). Do tego stopnia – że normalne materiały nie są w stanie ich zaizolować – a jednak napięcie w nich płynące może nam zrobić krzywdę… W ten sposób izolujemy obudowę od napięcia doprowadzonego do elementu grzejnego.

Izolacja
Podstawowa zasada – jak najmniej przerw, jak najwięcej zakładek i jak najmniej klejenia. Oznacza to tyle, że robiąc izolacje dwu warstwową, nie wolno robić łączeń warstw w jednej linii, oraz należy układać kształtki tak by same się nawzajem podtrzymywały – naprawdę nie warto liczyć na „klejenie” i spoiny.

Tutaj ponownie mała dygresja, systemowy klej do Super Isol jest całkowicie do bani – szkoda pieniędzy. Mimo, iż ma dobrą adhezyjność, po wypaleniu szaleje i odkształca się na każdy możliwy sposób – na pewno odpadnie od płyt. Producent zaleca skręcanie elementów ze sobą i jest to chyba jedyny w miarę sensowny sposób – tak naprawdę może być Wam to potrzebne jedynie przy robienie górnej pokrywy. U mnie rewelacyjnie sprawdził się Klej/Kit wysokotemperaturowy (podpisany w Castoramie jako „Klej do rur” – rur ceramicznych, kominowych) Rudokit – jest tańszy od kleju systemowego, super się wypala, nie pęka – ideał (niestety zbrakło go ostatnio w sklepie 🙁 ). Ostatecznie można użyć silikonów do uszczelniania pieców (widziałem firmy Soudal i Selena).

Budowa pieca, Rys.2
Płyty tniemy tak by zachodziły na siebie, czyli szerokość płyty = wewnętrznej szerokości pieca – grubość płyty. Zostawiamy niewielki margines (np 1mm) – powstałe braki wyrównujemy nożem. Może przy okazji mała rada na temat obrabiania płyt – nadaje się do tego praktycznie każda piła (ręczne, taśmowa, tarczowa), mi najwygodniej było wyrzynarką z brzeszczotem do zgrubnego cięcia drewna. Jak by ktoś się uparł – zapewne i nożem dało by się sprawę załatwić. Podczas cięcia powstaje masę pyłu – dlatego koniecznie załóżcie maseczki ochronne (najwygodniejsza są te z wentylkiem – okulary nie parują 😉 ).

Pierwsza warstwa

  • płyta dolna i góra pełnej wielkości pieca (w tym wypadku 35 x 35cm)
  • płyty boczne: wysokość pieca – 2*grubość płyty (na płytę górna i dolną) X szerokość pieca – grubość płyty

Druga warstwa

  • płyta górna – kwadrat o boku = szerokość pieca – 2*grubość płyty (w tym wypadku 29 x 29cm)
  • płyta dolna – kwadrat o boku = szerokość pieca – 4*grubość płyty (w tym wypadku 23 x 23cm)
  • płyty boczne: wysokość pieca – 3*grubość płyty (na płytę górna podwójna i dolną) X szerokość pieca – 3*grubość płyty

Finalna wersja pieca SMH V2

Najtrudniejszym elementem jest górna pokrywa – a właściwie zespolenie jej z pokrywą obudowy, tak by się razem otwierały. Poniżej opiszę jak to zrobić, acz po doświadczeniach z problematycznością (może ze względu na te nieszczęsne płyty Super Isol) rozwiązania – obecnie bym zrobił to osobno (najpierw podnosimy pokrywę obudowy, później pokrywę izolacji).

Cały problem wynika z faktu, że na zawiasach pokrywa podnosi się nie do góry, a po łuku – wymusza to istnienie pewnych luzów pomiędzy izolacjami, by mogły się otworzyć. Drugi problem to kruchość izolacji, a co za tym idzie bardzo kłopotliwe jej łączenie na wkręty (i możliwa nietrwałość takiego połączenia) oraz brak możliwości klejenia (z sensownym rezultatem). Nie możemy również po prostu jej przykręcić śrubami, gdyż powstaną mostki termiczne w bardzo newralgicznym miejscu (pokrywa jest najbardziej rozgrzana). Tak wiec postępujemy tak…

Gdy już wytniemy obie płyty pokrywy, sprawdzimy, że na pewno pasują i można otworzyć piec (chodzi o ruch po łuku). Większy kwadrat mocujemy do blachy obudowy wkrętami od góry. Nawiercamy otwory w obudowie, kolejne (mniejsze od średnicy wkrętów) w izolacji i używając wkrętów do gipsu (mają szerszy gwint) łączymy elementy. Uczulam tutaj jeszcze raz, że jeśli pokrywa będzie zbyt ściśle spasowana – za którymś razem, przy podnoszeniu, na pewno ją wyrwiecie :(. Wkręty powinny być na tyle długie by przejść prawie przez całą płytę – wystarczą trzy sztuki (można ułożyć je w trójkącie – dwa przy froncie pieca).

Teraz dobieramy kolejne trzy wkręty (o długości 2*grubość płyty-1cm), pasujemy do nich jak największe podkładki (12-15mm) i spodnią (mniejszą) warstwę izolacji nawiercamy. Starajcie się to zrobić tak, by otwory były równo oddalone, od już istniejących w drugiej warstwie pokrywy (by nie narażać żadnego kawałka izolacji na większe obciążenia). Pasujemy oba kwadraty i zaznaczamy miejsca otworów w mniejszej płycie, na większej – już przymocowanej do obudowy. Nawiercamy duży kwadrat – nie możemy teraz (ani później wkrętem!) się przebić – musi pozostać kilka milimetrów (najlepiej ok. 1cm) izolacji.

W mniejszym kwadracie nawiercamy otwory na podkładki (czyli na głębokość 4-6mm – tak by się podkładka z główką wkrętu schowała) i łączymy obie warstwy izolacji – z dużym wyczuciem, bo jeśli przekręcicie „gwint” w izolacji – wkręt nie będzie trzymał.

Tutaj zdjęcia jak to wyglądało u mnie – zrobiłem tylko dwa wkręty – lepsze będą trzy 🙂

Teraz pozostaje nam już „otynkować” piec od wewnątrz Rudokitem (najlepiej), lub zaprawą szamotową – bez tego ta (Super Isol) izolacja długo nie wytrzyma… Zwróćcie zwłaszcza uwagę na górę pieca, gdzie trzeba dobrze przykryć główki wkrętów (najlepiej dodać 5mm dodatkowej warstwy z kitu/zaprawy).

Różne, luźne uwagi

Kilka uwag które mogły się już przewinąć przez powyższy tekst, acz chciałbym na nie zwrócić uwagę.

  • poszukajcie lepszej izolacji – jeśli chcecie częściej używać pieca i mniej go naprawiać
  • użyjcie blachy nierdzewnej
  • pierwszy piec (SMHV1) posiadał pojedynczą izolację (3cm) – to za mało, był zbyt mało energooszczędny i temperatura obudowy dochodziła do 200C
  • po nałożeniu kitu w piecu – nie spieszcie się, dajcie mu ze 3 dni na schnięcie i później też wypalcie go tak jak byście wypalali glinę

Jeśli macie jakieś pytania/sugestie – zapraszam do rozmowy.

Zapraszam do zapoznania się z opisem kolejnego, nowszego pieca, który zrobiłem – http://adrian.siemieniak.net/portal/czas-na-nowy-piec/

Oraz sterownika do niego http://adrian.siemieniak.net/portal/tani-sterownik-pieca-do-ceramiki-pc410/

Cennik drewna w Castoramie

Wiem, wiem – sprawa dość absurdalna, ale jak za każdym razem chciałem zaplanować wykonanie czegoś z drewna, nie wiedziałem czy lepiej to kupić w formie gotowej czy zrobić. A tak można poznać szacunkowy koszt materiałów w domu – więc może przyda się i innym…

 

Drewno nieheblowane

 
 

Szerokość

Wysokość

Długość

Cena

 
 

50

100

2700

35,00 zł

 
 

50

80

2700

29,00 zł

 
 

50

40

2700

14,00 zł

 
 

50

30

2700

13,00 zł

 
 

60

60

2700

21,16 zł

 
 

60

40

2700

15,00 zł

 
 

40

40

2700

12,50 zł

 
 

40

30

2700

10,57 zł

 
 

40

20

2700

9,25 zł

 
           
 

Drewno heblowane

 
 

Szerokość

Wysokość

Długość

Cena

 
 

19

120

2100

18,50 zł

 
 

19

90

2100

14,80 zł

 
 

19

70

2400

12,90 zł

 
 

19

60

2100

11,50 zł

 
 

19

45

2100

9,50 zł

 
 

20

145

2100

22,50 zł

 
 

28

145

2100

25,00 zł

 
 

28

70

2100

16,00 zł

 
 

30

90

2100

19,18 zł

 
 

30

40

1800

6,27 zł

 
 

40

60

2100

17,11 zł

 
 

45

95

2700

38,92 zł

 
 

45

70

2700

30,74 zł

 
 

45

45

2700

20,00 zł

 
 

60

120

2100

42,11 zł

 
 

60

60

2700

40,00 zł

 
           
 

Półki świerkowe, klejone, małymi sękami

Zakład Drzewny – Rybarzowice

 
 

Długość

Szerokość

Grubość

Cena

 
 

800

400

18

29,00 zł

 
 

800

300

18

17,22 zł

 
 

800

200

18

11,50 zł

 
 

1200

400

18

35,00 zł

 
 

1200

300

18

26,00 zł

 
 

1200

200

18

17,22 zł

 
 

2000

400

18

62,67 zł

 
 

2000

300

18

47,00 zł

 
 

2000

200

18

31,22 zł

 
 

2500

600

18

122,00 zł

 
           
 

Półki merbau, klejone

 
 

Długość

Szerokość

Grubość

Cena

 
 

1800

400

15

116,00 zł

 
 

1800

300

15

88,00 zł

 
 

1800

200

15

58,28 zł

 
 

1500

400

15

97,12 zł

 
 

1500

300

15

72,83 zł

 
 

1500

200

15

49,00 zł

 
 

1200

400

15

77,68 zł

 
 

1200

300

15

58,28 zł

 
 

1200

200

15

39,00 zł

 
           
 

Półki świerkowe, klejone, bez sęków

 
 

Długość

Szerokość

Grubość

Cena

 
 

2400

400

18

95,64 zł

 
 

2400

300

18

72,50 zł

 
 

2400

200

18

48,50 zł

 
 

2000

400

18

81,00 zł

 
 

2000

300

18

60,48 zł

 
 

2000

200

18

40,50 zł

 
 

1500

400

18

57,16 zł

 
 

1500

300

18

45,64 zł

 
 

1000

400

18

50,50 zł

 
 

1000

300

18

30,50 zł

 
 

1000

200

18

20,00 zł

 
 

600

400

18

25,00 zł

 
 

600

300

18

18,26 zł

 
           
 

Parapety świerkowe, klejone, bez sęków

 
 

Długość

Szerokość

Grubość

Cena

 
 

1800

300

27

90,28 zł

 
 

1800

250

27

75,00 zł

 
 

1500

300

27

74,82 zł

 
 

1500

250

27

62,67 zł

 
 

1200

300

27

60,50 zł

 
 

1200

250

27

50,24 zł

 
 

900

300

27

45,00 zł

 
 

900

250

27

37,64 zł

 
           
 

Progi (nie klejone, bez sęków)

 

Długość

Szerokość

Grubość

Cena Dąb

Cena Buk

 

950

140

21

43,50 zł

32,00 zł

 

950

120

21

36,33 zł

27,40 zł

 

950

80

21

30,00 zł

22,00 zł

 

950

60

21

25,00 zł

17,40 zł

 
 

Open Folk – Bretonstone

Bretonstone
Bretonstone

Swego czasu mocno szukałem tej okładki na sieci – nie było, musiałem w końcu wyszperać starą kasetę i coś z tym zrobić 🙂 – tak jakoś łyso było w Amaroku i RockBoxie… Zapewne innym się też przyda, a autorzy nie powinni się pogniewać 😀